Czyli jak urządzić ślub i nie zwariować :)

Nie wypada! – czy wesele może być po mojemu?

Od zawsze twierdziłam, że wesele to ma być spełnienie marzeń Państwa Młodych, a nie całej rodziny, a przede wszystkim rodziców.

Wiem, że to brutalne, ale lepiej odmówić mamie czy tacie zasponsorowania wesela w zamian za (i tu wstaw całą listę) niż przez kilkanaście godzin udawać uśmiech na twarzy jedząc zimny rosół w gospodzie u Haliny, zamiast krem z buraków w ślicznym domku stylizowanym na styl baby chic.

My byliśmy twardzi. Wszystkie próby nasunięcia nam pomysłu dotyczącego organizacji wesela kończyły się w tym samym miejscu, w którym się zaczęły. Bez szkody dla wszystkich.

Jeśli się kochacie, macie wspólne plany i spojrzenie na świat, to Wasze wesele powinno być zorganizowane tak jak o tym marzycie. Doskonale zdaję sobie sprawę jakie dylematy powstają przed planowaniem ślubu i wesela.

 

  1. Czy zapraszać na wesele małe dzieci?

Moja odpowiedź brzmi: NIE 🙂 a serio to zależy od Was. Jeśli chcecie, aby Wasze wesele było super imprezą, pełną zabaw, tańca i jedzenia, bez biegających i marudzących dzieci, to ich nie zapraszajcie. Zaproszenie małych dzieci często wiąże się z zatrudnieniem niani czy animatorki, bo cóż te biedne dzieci mają robić, kiedy ich rodzice chcą się bawić. Jeśli wielu Waszych gości ma dzieci i uzbiera się z tego całkiem spora gromadka, to może warto się nad tym zastanowić. Obecnie jest wiele firm, które oferują swoje usługi jako animatorki. Są to osoby najczęściej z doświadczeniem w opiece nad dziećmi i wykształceniem pedagogicznym, które zapewniają świetną rozrywkę dla Waszych pociech, a Wy w spokoju możecie napić się wódki 🙂

   2. Czy na weselu musi być alkohol?

Nie musi, aczkolwiek fajnie jak jest. Żyjemy w kraju, gdzie za pomocą „flaszki wódki” jesteśmy w stanie załatwić wszystko, a po „małej bani” nabieramy pewności siebie jak współcześni coachowie. Jeśli nawet Wy nie pijecie alkoholu, to może ktoś z Waszych gości lubi napić się dobrego wina do obiadu. W krajach śródziemnomorskich picie wina do posiłku jest na porządku dziennym. I nikt tu nie mówi o całej butelce, a o 2-3 lampkach. Poza tym alkohol to nie tylko wódka lejąca się strumieniami, ale również piwo, wino czy kolorowe drinki na bazie likierów. Jednakże, jeśli nie chcecie alkoholu to nie musicie go mieć. Wasze wesele nie straci uroku.

  3. Czy muszę iść w białej sukni?

Oczywiście, że tak. I białych komunijnych butach i koniecznie w welonie długim na 5 metrów 🙂 Obecnie salony oferują również suknie ślubne w innych kolorach niż biel i ecru. Możesz iść do ślubu w bladoróżowej, szarej czy nawet w damskim garniturze. I nikt nie ma prawa powiedzieć, że nie wypada. To Twój ślub. Twoja sukienka. Twój dzień. 30 lat temu do ślubu szło się w garsonce z Pewexu albo przywiezionej z Hameryki przez Wujka Staszka. Dziś sukienkę możesz kupić nawet w H&M i wyglądać jak milion dolarów.

  4. Czy muszę mieć buty na obcasie?

Hmm…no w szafie z jedna para by się przydała, na jakieś specjalne wyjścia. A do ślubu możesz iść w jakich tylko chcesz. Moja koleżanka do ślubu poszła w białych trampkach, inna w balerinkach, a jeszcze inna – fanka motocykli w ciężkich traperach. Czy przez to jej ślub był gorszy? Nie. Wyglądała beznadziejnie? Nie. Pan Młody uciekł? Nic mi o tym nie wiadomo. Tak więc, buty też możesz sobie sama wybrać. Mogą być w każdym kolorze i każdym fasonie. Czuj się w nich dobrze.

5. Czy każdego muszę zapraszać na wesele?

Mój ulubiony dylemat. Jeśli chcesz zaprosić tylko na ślub, bo pracujecie ze sobą od miesiąca i wiesz tylko, że ma imię Ania i ma kota Filemona to ją zaproś. Na weselu nie czułaby się i tak najlepiej, bo zna tylko Ciebie, a Ty będziesz zajęta milionem innych osób. Robienie z wesela wielkiej imprezy dla wszystkich nie ma sensu. No chyba, że jesteś znaną celebrytką i chcesz, aby Pudelek napisał, że było u Ciebie 500 osób, w tym Pani Czesia od obwarzanków i gwiazda JuTuba.

Nie dajcie się zwariować. Wesele to jest trudny, lecz cudowny moment dla Was. To pierwsze chwile kiedy jesteście małżeństwem. Cokolwiek zrobicie, jakkolwiek będziecie ubrani czy wymalowani to jest Wasz dzień i Wasze chwile.

Kochajcie się ! <3

Cześć :) Mam na imię Sylwia i mieszkam w Krakowie. Prowadzę bloga ślubnego, z przymrużeniem oka ;) Chcę Ci pokazać, że zorganizowanie własnego ślubu może być fantastyczną przygodą. Zapraszam !
Posts published: 24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Znajdź artykuł
Popular Posts
Zapisz się do mojego newslettera

Copyrights © 2016-2017 Ślubna kawiarenka.