Czyli jak urządzić ślub i nie zwariować :)

Kilka myśli na Walentynki

Jak co roku 14 lutego cały świat zmienia swe kolory na czerwone, wszędzie widać serduszka, różowe kwiatki czy pluszowe misie z napisem „i love you”.

Tego dnia również wielu „kreatywnych” mężczyzn wpada na pomysł zaręczyn (niespodziewane).

Pewnie większość z Was spędza właśnie romantyczny czas ze swoim wybrankiem albo szykuje się na pierwszą randkę. W sumie nieważne.

Kiedyś zastanawiałam się – czym jest miłość i czy warto jej szukać.

Nie potrafiłam dokładnie odpowiedzieć na to pytanie, może dlatego, że słowo „kocham” ostatnio coraz częściej pada w złych intencjach typu: „kocham to jedzenie”, „kocham piosenki Justina Biebera” czy „kocham Cię” – mówione po pijaku do swojego najlepszego przyjaciela, często geja.

Miłości nie trzeba wyrażać ciągłymi zapewnieniami, że się kogoś kocha. Czasem wystarczy zrobić herbatę zmarzniętej dziewczynie czy przytulić męża, gdy wiemy, że miał dziś zły dzień.

Dawniej miłość więcej znaczyła, była trwalsza i być może prawdziwsza. Dzisiaj ciężko znaleźć kogoś, kogo kocha się całym sobą. Ważne jest, aby tej miłości nie stracić, nie przegapić i nie zepsuć. Nie ma sensu jej szukać, bo ona sama się znajduje.

Dlatego dzisiaj wyjątkowo chciałam Wam coś powiedzieć i złożyć życzenia. Tak, aby żadna dziś nie płakała ze smutku, ani się nie upijała tanim winem oglądając po raz dziesiąty babską komedię romantyczną.

Chciałabym Wam życzyć, abyście odnalazły swojego przyjaciela, wybranka, kochanka i mężczyznę w jednym.

Abyście nigdy się nie zniechęcały, a walczyły o swoją miłość, jeśli czujecie, że to ta jedyna.

Pamiętajcie, że w życiu nie liczy się to, ile macie butów, pieniędzy czy przyjaciół, a to kim jesteście.

Nie udawajcie, a kochajcie.

Nie krzyczcie, a rozmawiajcie.

A jeśli płaczecie to razem i ze szczęścia.

 

Osobiście nie obchodzę Walentynek od jakiś hmm…30 lat, ale wiem, że czasem warto sobie przypomnieć dlaczego się kogoś kocha.

Dla Was wszystkich dużo, dużo miłości, poczucia humoru i odnalezienia swojej drugiej połówki. Wiem, że jest trudno, ale wierzcie mi… uda się 🙂

Cześć :) Mam na imię Sylwia i mieszkam w Krakowie. Prowadzę bloga ślubnego, z przymrużeniem oka ;) Chcę Ci pokazać, że zorganizowanie własnego ślubu może być fantastyczną przygodą. Zapraszam !
Posts published: 27

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Znajdź artykuł
Zapisz się do mojego newslettera

Copyrights © 2016-2017 Ślubna kawiarenka.